Kanał, którego nie ma w Twoim dashboardzie marketingowym
Reklamy i maile masz opomiarowane co do kliknięcia. A najbardziej ufny kanał - ludzie z Twojej firmy w realnych rozmowach - nie istnieje w raportach. Pokazujemy, jak go wreszcie zmierzyć.
Marek Wiśniewski
Autor
Otwórz dowolny dashboard marketingowy: reklamy, e-mail, social, SEO - wszystko policzone co do kliknięcia. A teraz poszukaj kanału, który codziennie generuje najwięcej zaufania: ludzi z Twojej firmy rozmawiających z klientami, partnerami i kandydatami. Nie ma go tam. To „kanał ludzki" - największy i najbardziej niedoszacowany, bo najtrudniejszy do zmierzenia.
Dlaczego go nie widać
Firma na 200 osób generuje tysiące wiadomości i rozmów dziennie, z których każda niesie sygnał marki. Te interakcje dzieją się poza zasięgiem narzędzi: w mailach, na konferencjach, przy kawie, w poleceniach. A to właśnie tam rodzi się zaufanie - badania od lat pokazują, że ludzie najbardziej ufają rekomendacjom od osób, które znają.
Efekt: niedoinwestowanie tego, co działa
Skoro czegoś nie widać w raporcie, łatwo to zaniedbać. Dlatego kanał ludzki bywa pozostawiony sam sobie:
- nieaktualne podpisy i profile,
- brak spójnej prezentacji i wezwania do działania,
- zero danych o tym, ile kontaktów naprawdę z niego płynie.
Jak domknąć pętlę pomiaru
Tu wkracza karta NFC. Każde tapnięcie zamienia rozmowę twarzą w twarz w policzalne zdarzenie: kto, kiedy, czym się zainteresował, co zapisał. Kanał, który do tej pory był „ciemną materią" marketingu, nagle zaczyna zostawiać ślad w danych.
Nie chodzi o to, by mierzyć ludzi. Chodzi o to, by wreszcie docenić i opomiarować najbardziej ufny kanał, jaki masz - i przestać go marnować.
Pierwszy krok
Zacznij od ujednolicenia tożsamości: jeden aktualny profil, spójna prezentacja i jedno tapnięcie, które łączy świat offline z Twoim CRM. Wtedy najcenniejszy kanał w firmie przestaje być niewidzialny - a Ty zyskujesz dane, których dotąd po prostu nie było.

