Lead scoring - jak ocenić, którymi kontaktami zająć się najpierw
Nie każdy kontakt jest wart tyle samo. Lead scoring porządkuje leady według dopasowania i intencji, żeby handlowiec dzwonił najpierw do gotowych. Pokazujemy prosty model i jak zasilić go danymi z tapnięć.
Karolina Lewandowska
Autor
Po dobrym evencie masz w systemie setkę kontaktów. Problem w tym, że nie wszystkie są równie wartościowe, a czasu handlowca jest tyle samo. Lead scoring to metoda, która przypisuje kontaktom punkty i podpowiada, do kogo zadzwonić najpierw. To prosty pomysł, który realnie skraca drogę do sprzedaży.
Dwa wymiary, które trzeba połączyć
Dobry model nie sprowadza wszystkiego do jednej liczby. Ocenia dwie rzeczy osobno:
- Dopasowanie (fit) - kim jest kontakt: stanowisko, firma, branża, wielkość.
- Intencja (intent) - co zrobił: odwiedził profil, pobrał ofertę, przyszedł na stoisko, zostawił dane.
Warto dodać też punkty ujemne - sygnały, że kontakt raczej nie kupi, żeby nie zaśmiecał listy priorytetów.
Prosty model w sześciu krokach
- Zdefiniuj profil idealnego klienta na podstawie wygranych transakcji.
- Wybierz po kilka kryteriów dopasowania i intencji.
- Nadaj im wagi i ustal progi (np. kontakt „gorący" od X punktów).
- Uzgodnij progi wspólnie ze sprzedażą.
- Wdróż punktację w CRM.
- Kalibruj co kwartał na podstawie wyników.
Lead scoring to nieformalny kontrakt między marketingiem a sprzedażą: zgoda co do tego, który kontakt naprawdę zasługuje na telefon.
Skąd wziąć dane do punktacji
Model jest tak dobry, jak dane, które go zasilają. Kontakt z tapnięcia w kartę ElitesCards przychodzi już opisany: kto, z jakiej firmy, na jakim evencie, jakie akcje wykonał. To gotowy zestaw sygnałów dopasowania i intencji - trafia prosto do CRM, więc punktacja może działać od pierwszej sekundy, bez ręcznego przepisywania.

